Dziewczyna z pociągu Pauli Hawkins – recenzja

Dziewczyna z pociągu” wywiera różne emocje na czytelnikach. Niektórzy nie mogą spać, inni twierdzą, że nie wywarła na nich wrażenia. Każdy ma woje gusta. Żeby ocenić, czy ta książka jest naprawdę dobra, trzeba ją po prostu przeczytać. Wiadomo bowiem, że każdemu podoba się coś innego. Kiedy jednak przeczyta się komentarz, że przez nią nie można było zasnąć, od razu chce się ją przeczytać.

O czym opowiada?

Rachel, to pulchna, można powiedzieć, że nieatrakcyjna kobieta, która codziennie jeździ pociągiem z przedmieścia Londynu do jego centrum. To co codziennie lubi robić, aby swoją uwagę odciągnąć od swojego nieciekawego życia, to obserwacja życia ludzi. Udaje jej się to szczególnie wtedy, kiedy skład, którym codziennie podróżuje, zatrzymuje się codziennie w tym samym miejscu na dłużej. Jej idealnym obrazkiem, na który lubi patrzeć jest para, którą uważa za idealną. Gdy patrzy, jak żyją, rozpamiętując swój niedawny rozwód, stwierdza, że są idealni. Czy jednak na pewno? Któregoś dnia ideologia Rachel pęka jak bańka mydlana. Czy ta kobieta będzie potrafiła pomóc sobie i swoim wyidealizowanym “znajomym”?

Czy książka jest warta uwagi?

Powieść napisana jest w konwencji thrillera. Rozpoczyna się niewinnie, przedstawieniem głównej bohaterki, aby w późniejszym rozwoju wydarzeń przedstawić skomplikowaną sytuację kobiety, którą Rachel codziennie widywała. Chodzi tutaj o zaginięcie Megan. Przez to wydarzenie główna bohaterka musi powrócić do miejsca, gdzie jeszcze do niedawna żyła w szczęśliwym związku. Nie jest to łatwe, ponieważ nie tylko powrócą demony przeszłości, ale także główna bohaterka będzie musiała rozwikłać zagadkę zaginięcia kobiety i zmierzyć się z jej porywaczem. Rozwikłanie zagadki zaginięcia to główny wątek całej historii, dający magię i chęć przeczytania całości za jednym razem. Chodzi bowiem o to, że porywaczem może być każdy. Budzi to nie tylko emocje, ale również irytację, ponieważ w momencie, kiedy czytelnik myśli, że znaleziono porywacza, okazuje się, że jednak tak nie jest. Chcąc dowiedzieć się, kto tak naprawdę porwał kobietę nie możemy czytać książki “na raty”, trzeba ją przeczytać “od deski do deski”.

Lektura tej książki niejedną osobę przyprawi o dreszcze. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że czytelnik ma wrażenie, jakby był w środku całej historii. Książka trzyma w napięciu do samego końca. Jeżeli jesteśmy fanami thrillerów, to jest to pozycja, która obowiązkowo powinna znaleźć się na naszej półce z książkami. Na pewno nie pożałujemy, jeżeli pokusimy się o przeczytanie tej pozycji. “Dziewczyna z pociągu” to książka godna polecenia.